Archive for the ‘jak rzucić palenie?’ Category

Rzeczy, które nie staną się w 2010 roku

Monday, January 4th, 2010

001./ Nie rzucisz palenia.
002./ Nie stracisz na wadze.
003./ Nie przeczytasz ani jednej książki więcej niż w 2007 roku.
004./ Nie zaczniesz robić czegokolwiek by poprawić / ratować swój związek.
005./ Twoja praca nie będzie ani trochę lepsza i ani odrobinę bardziej znośna.
006./ Twoja nowa praca nadal nie istnieje.
007./ Twój pomysł na lepsze życie leży przerażony pod łóżkiem.
008./ W twoim wymarzonym samochodzie rucha się właśnie ktoś inny.
009./ Nikt z Twojej rodziny nie poczuje się lepiej.
010./ Nadal będziesz jeździć samochodem na kacu.
011./ Nadal będziesz pisać smsy prowadząc.
012./ Nie znajdziesz znów czasu na badania
013./ Twoje za krótkie wakacje znów będą ssały.
014./ Języki obce? Nie bądź śmieszny!
015./ Bieganie? Zapomnij!
016./ Nie przestaniesz okłamywać swojego terapeuty, że tym razem było lepiej.
017./ On/ona nie zacznie w to wierzyć.
018./ Nie postanowisz również zerwać z bzdurnym zwyczajem noworocznych postanowień.

Cheers! (dla tych, którzy piją)
Współczuje (dla tych, którzy nie piją – wiem jak jest)

Na zakończenie.. dla wszystkich tych, którzy jeszcze nie widzieli
..podsumowanie 2009 roku od jibjab

jak rzucić palenie?

Wednesday, June 29th, 2005

..metoda pierwsza

..wiele osób pyta mnie, jako przyszłego psychologa społecznego o to, jak rzucić palenie.. co ma prawdopodobnie dwie przyczyny.. po pierwsze — nie palę.. po drugie — jeżeli można by pomyśleć, ze istnieją jeszcze na tym świecie jakieś pewniki to jednym z nich jest oczywiście to, iż psychologia — że pozwolę sobie podkreślić — społeczna jest nauką o rzucaniu palenia..

..zacznijmy więc.. na początku warto wspomnieć, że wbrew propagowanym przez koncerny tytoniowe poglądom, rzucenie palenia wcale nie jest trudne.. wszystkiego czego będzie wam trzeba to: odrobina sugestywnej wyobraźni, sześciocalowe gwoździe, średniej wielkości młotek, mocna taśma klejąca, ulubiona musztarda, pół litra dowolnej substancji łatwopalnej  w płynie, oczywiście zapałki, zapalniczka lub cokolwiek innego — nie jest istotne co — ważne jest jedynie by było to niezawodne źródło ognia.. w dalszej kolejności: biurowe krzesło na kółkach, biurowe krzesło bez kółek, biurowiec najlepiej sąsiadujący z ruchliwą ulicą — nie musze chyba dodawać, że im wyższy tym oczywiśćie lepiej.. potrzebny bedzie również szef — najlepiej przeciwnik palenia.. chociaż nie jest to konieczne, ponieważ biorąc pod uwagę sytuację, w której będzie on występował w zasadzie nie ma to znaczenia.. potrzebny jest również ktoś z naszego biura, kogo nie lubimy.. najlepiej osierocony, bezdzietny kawaler — najlepszy przyjaciel szefa — księgowy..

..po zgromadzeniu wszystkich tych rzeczy jesteśmy już prawie gotowi.. potrzebna będzie jeszcze paczka papierosów, których nie lubimy.. w zasadzie.. wystarczy kilka sztuk i oczywiście sama paczka..

..krok pierwszy: żeby zacząć pogodnie pozwolę sobie zacytować słowa Willa Smitha, o których mówi w teledysku do utworu `Milenium`, że zostały wypowiedziane przez jego ojca — oraz zapewne przez półtora miliona innych ludzi zarówno wcześniej jak i później — `you never know where you’re goin’ till you know where you’ve been‘.. i tu właśnie zaczyna się krok pierwszy.. czyli — przypomnij sobie osobę (lub osoby), z którą (którymi) po raz pierwszy paliłeś/łaś papierosy.. jeżeli nie masz z nią już kontaktu postaraj się wyobrazić sobie jak teraz wygląda.. następnie przypomnij sobie słowa jakimi zachęcano cię do palenia (np. ‘no co ty?’ ..lub ‘nie bój sie’ ..ew. ‘bądź prawdziwym mężczyzną’ [najlepiej wypiskiwane przez chłopców w trakcie mutacji]  ..następnie zależnie od tych słów będziemy konstruować kontekst naszej wypowiedzi — w dalszej części będziemy się posługiwać nasza sugestywna wyobraźnią..

..otóż wyobrażamy sobie taka oto scenkę.. osoba, z którą paliliście pierwszego papierosa klęczy obok was nad muszla klozetową i wymiotuje.. widzicie dokładnie pomarszczoną, bladą.. jakby trzydzieści lat starszą twarz tej osoby.. widzicie łzy na jej policzkach.. widzicie jak od schylania się cala twarz i białka jej oczu stopniowo napływają krwią.. widzicie łysą głowę.. przyjrzyjcie się dokładnie całej sylwetce.. spróbujcie zobaczyć jak najwięcej szczegółów.. podejdźcie bliżej.. przyglądajcie się twarzy — każdej zmarszczce, każdej plamie na skórze.. a teraz garść szczegółów.. ta osoba umiera.. jest w szpitalu od półtora roku, czyli od chwili, gdy wykryto u niej nowotwór.. skutkiem ubocznym chemioterapii była utrata wszystkich włosów.. wielu pacjentów leczonych w ten sposób wymiotuje co godzinę przez cały czas trwania terapii.. podobnie jak u niektórych chorych na anoreksję lub bulimię ciągłe wymioty powodują wypadanie zębów.. widzisz to.. widzisz jak ta osoba podnosi twarz w twoje stronę.. od płaczu błyszczą jej przekrwione oczy.. zaśliniona.. z resztkami wymiocin w ustach mówi ‘ja umieram’.. poklepując go/ją po łysej głowie i wychudzonych przez szpitalna padakę ramionach.. mówisz ‘no co ty?’ ..lub ‘nie bój się’ ..ew. ‘bądź prawdziwym mężczyzną’..

..krok drugi: walka z sytuacjami stresowymi, które zdaja się często wywoływać chęć zapalenia papierosa.. pomimo tego, ze palenie podnosi ciśnienie krwi, zwiększa tętno i wywołuje inne rekcje organizmu towarzyszące zdenerwowaniu wielu palaczy twierdzi, że palenie ich uspokaja.. co może być pośrednio powiązane z tzw. zmiana interpretacji źródła pobudzenia.. niektórzy twierdza jednak, ze czynnik ‘uspakajający’ powiązany jest z odruchem ssania.. bez względu na przyczynę — jest to poważny problem wiec zajmiemy się nim..

..źródłem stresu jest w wielu przypadkach praca a dokładniej stosunki z przełożonymi.. to czy jest to prawda nie jest najważniejsze, ponieważ każdy może znaleźć dowolny problem w swoim życiu i obwinić swojego szefa/szefowa za jego spowodowanie :)
..rozpoczynamy w prosty sposób — krzycząc.. zwracamy w ten sposób na siebie uwagę wszystkich ‘współtowarzyszy w cierpieniu’ zwanych dalej współpracownikami.. tak wiec krzycząc wbiegamy do biura szefa i rzucamy się na niego.. ważne by siedział on na krześle z kółkami a w jego biurze znajdowało się duże okno — ideałem było by oczywiście okno maksymalnie zbliżone do typu ‘od podłogi po sufit’.. następnie przyklejamy szefa/szefowa do ulubionego krzesła przy pomocy mocnej taśmy klejącej.. zaklejamy również oczy, co jednocześnie wyraża nasz sprzeciw przeciwko temu, ze nie możemy się, na co dzień cieszyć tak uroczym widokiem z okna..

..na tym etapie konieczne jest by zwracać uwagę na wszystkich ‘widzów’ i nie dopuścić do sytuacji, w której zostalibyśmy powstrzymani przez kogokolwiek.. pamiętajmy, że wszystkie podejmowane przez nas działania mają prowadzić do szczytnego celu, jakim jest rzucenie palenia..

..przy pomocy krzesła bez kółek wybijamy okno.. jeżeli znajdujemy się na tyle wysoko, ze w oknach nie zastosowano szkła wylewamy ok jedna trzecia (jednak nie więcej niż polowe) łatwopalnej substancji na materiał zastosowany zamiast szkła i podpalamy go..
UWAGA — może to wywołać uruchomienie spryskiwaczy, alarmu przeciwpożarowego lub innych wynalazków stosowanych przez międzynarodowe korporacje w celu utrzymywania niewinnych ludzi w szponach nałogu — w takiej sytuacji zabezpieczamy okno przystawiając do niego szafę lub cos podobnych rozmiarów i powtarzamy próbę.. (nie należy zużywać całej dostępnej substancji łatwopalnej, gdyż będzie jeszcze potrzebna) ..po usunięciu okna ogłaszamy komunikat, że jeżeli ktoś będzie próbował nam przeszkodzić wyrzucimy go przez okno.. najprawdopodobniej ktoś będzie chciał to zrobić.. niestety.. cóż pozostaje nam zastosować metodę znana chociażby ze słynnego dowcipu ‘who’s in charge here? ..przytoczonego np. przez twórców znanego filmu o znanej i lubianej tematyce porywania samolotów pasażerskich.. a stosowana często w przeróżnych sytuacjach na zawilej drodze historii.. w skrócie metoda nazywana jest ‘zastrzelić kogoś dla przykładu’.. najlepszym przykładem będzie główny księgowy — zupełnie przypadkowo najlepszy kumpel szefa..

..wyrzucenie ‘przykładowej’ osoby za okno powinno ustabilizować nieco sytuację wewnątrz biura.. niestety może wzbudzać niepokój i zainteresowanie na zewnątrz.. co będzie kazało nam się śpieszyć.. przystępujemy do działania.. przy pomocy średniej wielkości młotka wbijamy sześciocalowy gwóźdź w prawe (zaklejone uprzednio taśma) oko szefa (uważamy by nie wbić go zbyt głęboko — nie chcemy przecież nikomu zrobić krzywdy — przynajmniej nie na tym etapie.. chcemy tylko rzucić palenie ..aha — księgowy się nie liczy.. nikt i tak nigdy nie zwraca na nich uwagi.. chyba, ze wylatują przez okno.. ale to można uznać za jednorazowy (tym bardziej jednorazowy im wyżej jest okno) wybryk — cóż, każdy się popisuje czasem..) ..następnie zaczynamy tłumaczyć zaistniałą sytuacje..

..rozpoczynamy nieco prozaicznie.. od zarzucenia szefowi WIELOKROTNEGO STAWIANIA NAS W SYTUACJI WYSOKOSTRESUJACEJ.. i dalej..

..każdy, mający do czynienia z praktycznymi aspektami zarządzania wie — podstawą tworzenia nieformalnych struktur w organizacji jest przepływ informacji — jeżeli przepływ ów jest odmienny niż wynikałoby to z formalnej hierarchii — co każdy, kto pracował kiedykolwiek w Polsce wie — wszystkie ważne informacje przekazywane są podczas przerwy na papierosa.. z czego wynika, ze każdy kto nie pali traci nawet osiemdziesiąt procent istotnych z perspektywy organizacji informacji i o zagrożeniu bankructwem lub innych niepokojących wskaźnikach ekonomicznych, które mogą zaważyć na jego karierze i istotnie wpłynąć w ten sposób na jego życie, może dowiedzieć się dopiero z porannej pracy.. z sytuacji tej jasno wynika, ze firma/organizacja deprecjonuje osoby niepalące i stawia je poza pierwszym obiegiem informacji..

..ponadto w większości budynków biurowych nie ma przestrzeni przeznaczonych dla palących lub są one wentylowane w niedostateczny do tego stopnia sposób, że i tak trzeba wychodzić na zewnątrz — to przy zmiennej polskiej aurze może okazać się bardzo groźne..

..na koniec: hipokryzja z jaką zachęcą się pracowników do rzucenia palenia wspomniawszy wyżej wymienione fakty czyni przełożonych głównymi sprawcami zaistniałej sytuacji.. (jak wspomniałem wcześniej dobrze jest gdy szef jest przeciwnikiem palenia, wtedy sytuacja jest nieco prostsza — jeżeli tak nie jest.. cześć oskarżeń będziemy kierować pod adresem projektanta, wykonawcy lub administratora budynku — a szefowi pozostanie do zarzucenia wybór tego właśnie obiektu oraz inne związane chociażby ze STRESEM)..

..następnie możemy przystąpić do wbicia drugiego gwoździa w lewe oko szefa, co powinno go obudzić.. ponieważ prawdopodobnie zemdlał z bólu, lub zasnął.. szefowie zwykle zasypiają gdy tylko podwładny ma cos do powiedzenia, lub po prostu dzieje się coś ważnego.. jesteśmy juz gotowi do zakończenia drugiego kroku.. ustawiamy krzesło w prostej linii naprzeciwko okna.. wylewamy na szefa resztę łatwopalnego płynu, podpalamy i jednym sprawnym ruchem wypychamy za okno..
..zniechęconym i tym, którzy uważają fragmenty tego kroku za zbyt drastyczne polecam wyobrazić sobie jaki będzie to piękny widok!

..krok trzeci: krok trzeci jest trudny.. wymaga sprytu, szybkości oraz dobrej orientacji w terenie wokół biura.. ponieważ polega on na opuszczeniu budynku tak, by nie zwracać na siebie uwagi :) ..jednak wieloletnie doświadczenia wielu szczęśliwych byłych palaczy — i nie mowie tu o wieloletnich wyrokach, które stanowią jedynie wyjątki potwierdzające regułę — pokazują, ze nie jest to niemożliwe..

..po opuszczeniu budynku udajemy się do najbliższej budki z hot-dogami.. i zamawiamy hot-doga ze wszystkimi dodatkami ale BEZ MUSZTARDY ..ponieważ musztarda w najbliższej budce z hot-dogami najczęściej jest paskudna.. po otrzymaniu zamówienia dodajemy ulubiona musztardę, która nie bez powodu znajdowała się z spisie potrzebnych rzeczy ..następnie wyruszamy na spacer podziwiając odmieniony świat.. oczekujemy osoby, która będzie chciała byśmy poczęstowali ją papierosem.. a o taką nie trudno.. gdy już kogoś takiego spotkamy oddajemy mu papierosy i zapałki/zapalniczkę.. pozbywamy się w ten sposób ostatniego przedmiotu, który wiązał nas z (jak prawdopodobnie określiliby to prokuratorzy i sędziowie, którzy nie od dziś sprzyjają koncernom tytoniowym) przestępstwem..

..kolejnym co robimy jest rozpoczęcie szczęśliwego życia bez nałogu..

..uwaga na koniec — dobrym pomysłem jest poszukanie nowej pracy by uniknąć plotek i dziwnych spojrzeń w obecnym miejscu zatrudnienia.. nie jest to konieczne.. zawsze możemy powiedzieć osobie odpowiedzialnej za rozpowszechnianie plotek, ze STAWIA NAS W SYTUACJI WYSOKO STRESUJĄCEJ.. i powtórzyć z udziałem jej i jej najlepszego przyjaciela z biura kroków od dwa do trzy..jednak zmiana miejsca pracy może się okazać pożyteczna z perspektywy teorii walki z nałogami, która głosi, że zmiana otoczenia kojarzonego dotychczas z nałogiem może okazać się pomocna w jego zwalczaniu..

!! ŻYCZĘ POWODZENIA !!

..każdy, komu się udało, niech przekaże link znajomym ;) — dziękuję za uwagę..