Archive for the ‘as long as it’s funky’ Category

przetrwanie..

Tuesday, June 14th, 2011

Staram się utrzymać siebie w kręgu kultury.. ta walka o przetrwanie ma coraz mniejsze szanse na powodzenie.. staram się być chociaż krok przed twoją kanapą z piwem, której ci zazdroszczę.. staram się pomyśleć.. staram się sięgnąć po kawałki leżące gdzieś bliżej mnie .. gdzieś bliżej tego gdzie naprawdę jestem.. staram się.. jeśli mi się nie uda wszyscy będziemy musieli mi to wybaczyć – mi będzie najtrudniej..

‘Nie jestem kobieciarzem’

Tuesday, March 8th, 2011

..od czterdziestu minut jeżdzę po mokotowie i szukam kwiaciarni
- kochanie, jest przy metrze
..przy metrze?
- regularnie ją obsikiwałeś
..ok, już wiem gdzie

nareszcie

Thursday, December 2nd, 2010

..szybki wgląd w statystyki googla przynosi mi spokój ..nareszcie wracamy do formy, która była nam przypisana jako najbardziej odpowiednia.. nareszcie..

..wracamy.. MY! ..ja ..i wy – czytelnicy, którzy jesteście niepotrzebni.. TAK! NIEPOTRZEBNI! ..gdzieś w pętli innych zdarzeń message:of:the:day powstało jako miejsce gdzieś pomiędzy mówieniem do siebie a piciem do lustra.. nareszcie mogę od was odpocząć ..i zacząć spokojnie pisać.. dziękuję..

..szczerze dziękuję..

srsly

Tuesday, June 29th, 2010

..kiedyś w Internecie było mniej polskich stron i ludzie częściej tu zaglądali.. częściej trzeba było ich stąd wypraszać.. chociaż mam nadzieję, że to nie tylko kwestia polskich stron.. mam nadzieję, że mniej ludzi tu zagląda, bo przynajmniej część z nich już nie żyje..

dziesięć tysięcy rzeczy, których nie należy mówić kobiecie – część trzecia: prośby o doprecyzowanie tematu

Saturday, May 8th, 2010
  1. Piszę bezwzrokowo na klawiaturze // A jest po co to czytać?
  2. Mam straszną ochotę na sex // A masz chociaż minimalną ochotę na prysznic?

re.wind

Sunday, April 25th, 2010

Zdałem sobie sprawę, że dzięki temu, iż skutecznie nie znajduję czasu na przeniesienie tutaj archiwum motd, cała treść, która szczęśliwie tu dotarła jest wyrwana z kontekstu. Brawo! Postanowiłem jednak nadrobić straty przybliżając nieco czytelnikom postać autora. Jest sens? No jest?

`Meh`. Należy uczciwie przyznać się do kilku rzeczy. Cholera!

Wybaczcie kacowo-losową kolejność. Jest wiele dziedzin życia, które zadręczane są moją obecnością, od czego więc zacząć?

  1. Nazywam się Rebus, mam na imię Adam.
  2. Urodziłem się na tyle dawno, że w kontekście braku jakichkolwiek spektakularnych osiągnięć, najwyższy czas przestać o tym mówić.
  3. Nie jestem pisarzem — uważam, że uczciwie zostać pisarzem można tylko wtedy, gdy zrobiło się absolutnie wszystko, by do tego nie dopuścić (patrz lista poniżej). Ja mam jeszcze kilka pomysłów. Prowadzenie message:of:the:day traktuję jak wymioty — pozbywam się w ten sposób nieprzyswajalnych treści.
  4. Od czasu gdy zacząłem prowadzić tę stronę postarzałem się o dziesięć lat i nauczyłem pisowni wielu wyrazów – niestety nie wszystkich. Od pewnego czasu używam również polskich znaków diakrytycznych, jednak nie zawsze. Interpunkcja nie istnieje – to mit.
  5. Moja współpraca z DoPieca.pl zaowocowała tym, że zacząłem czytać książkę o częściach mowy. Niestety — nie przeczytałem jeszcze całej. Nawet gdy to się stanie jestem przekonany, że nie będę w stanie przyswoić całej zawartej w niej wiedzy. Tej przyswojonej raczej nie będę umiał zastosować.
  6. Jestem samotnikiem i samotność najbardziej uświadamia mi jak trudne są związki – szczególnie te ze mną.
  7. Dwa lata temu szczęśliwie się zakochałem.
  8. Charytatywnie naprawiam wszystkie komputery jakie napotkam.  Potrafię naprawić praktycznie wszystko. Co więcej, często odczuwam trudną do odparcia potrzebę naprawiania rzeczy, które tego wymagają. Proszę, nie nadużywaj tego.
  9. Lubię komputery, nie potrafię żyć bez Internetu.
  10. Jestem rowerzystą — entuzjastą kolarstwa górskiego — mieszkam na Mazowszu ..miejscu tak płaskim, że jeden umiejętnie oddany strzał mógłby zabić dziesiątki osób.
  11. Jestem biegaczem, maratończykiem – nigdy nie startowałem w żadnym biegu.. ale mogę polecić dobrą książkę o bieganiu – napisał ją Bob Glover i nosi tytuł Podręcznik biegacza.. ostatni raz wyszedłem pobiegać 22 lutego 2010 o 21:30.. było zimno, ważyłem wtedy 83kg.
  12. Wspomnianą płytę Jacek dostarczył jako przykład grania podobnego do tego, które prezentuje mój zespół — DerGabinet, który zbiera właśnie materiał na drugą płytę — nie jestem perkusistą – moją rolą w tym zespole jest uderzanie w różne bębny, w sposób na tyle nieszkodliwy, żeby nie przeszkadzać gitarzystom.
  13. Jestem entuzjastą zdrowego stylu życia i budowania sylwetki — na siłownię i suplementy wydaję ponad 300 PLN miesięcznie — w tym miesiącu spędziłem na siłowni jakieś dwie i pół godziny.
  14. Czasami zajmuję się programowaniem, tworzeniem grafiki, produkcją stron www.
  15. Okazyjnie wykonuję również różne fotografie, których albo nie lubię, albo nie publikuję.
  16. Z zawodu jestem menedżerem. Z zamiłowania inwestorem.
  17. Lubię czytać książki. Co ciekawe, prawie nie umiem czytać, a gdy próbuję, robię to niemiłosiernie wolno.
  18. Lubię dobry rap oraz inne utwory muzyczne.
  19. Szczerze, dogłębnie i dozgonnie nienawidzę siebie. I z pełną premedytacją gardzę sobą pomimo tego, że jestem lepszy od większości was w większości tematów.
  20. Pewnego dnia będę się wypierał wszystkiego co tu napisano.

`strajk łajzo`

Saturday, April 24th, 2010

Na początek – odrobina ciszy.. post ten powstaje by wyrazić protest mojego organizmu przeciwko mojemu zachowaniu oraz nieprzenikliwości materii w ogóle.. wczorajsze lądowanie-z-podparciem było jednak przynajmniej mniej szkodliwe niż zwykle, bo udało mi się wrócić do domu z telefonem i kluczami (tym razem niepołamanymi).

Plusem nie nadużywania alkoholu jest brak kaca. minusem jest wszystko inne.. dziś niestety tych minusów nie odczuwam. Dziś dźwięk moich stóp klapiących o podłogę niesie się brutalnym echem wewnątrz mojej głowy sprawiając mi ból przy każdym odbiciu. Dziś niewiele rzeczy ma szansę powodzenia..

Bardzo chciałbym być w stanie powiedzieć cokolwiek więcej, ale nie jestem.

Słucham płyty Brighten The Corners zespołu Pavement, którą dostarczył Jacek, który zna się na muzyce. Słucham jej — bardzo cicho.

Spaceruję po mieszkaniu, które sprzątam i myślę o tekstach, które miałem ostatnio napisać np. “Dlaczego bycie Katolikiem, który nienawidzi Żydów jest po prostu głupie”

Myślę o milionach rzeczy, które miałem zrobić i pewnie nigdy ich nie zrobię.

dziesięć tysięcy rzeczy, których nie należy mówić kobiecie – część druga: wiedza ogólna

Thursday, February 11th, 2010
  1. `Kultura jest przestrzenią negocjacji sensów`.
  2. `Każdy komputer ma przycisk`.
  3. `Miiaaauu.. Dobierasz się do mnie? :) ..Nie, leżysz na pilocie`.

tbc..

dziesięć tysięcy rzeczy, których nie należy mówić kobiecie – część pierwsza: komplementy

Thursday, February 11th, 2010
  1. W tureckim burdelu byłabyś gwiazdą.
  2. Masz uśmiech jak chłodnica od Forda.
  3. Przepraszam, że poczułaś się wyjątkowa, zupełnie nie to miałem na myśli.
  4. Wczoraj byłaś bardziej pro-choice..

tbc..

it makes no sense, but it’s an old habit..

Friday, January 29th, 2010

you gotta respect that, there’s not much left beside that.