`strajk łajzo`

Na początek – odrobina ciszy.. post ten powstaje by wyrazić protest mojego organizmu przeciwko mojemu zachowaniu oraz nieprzenikliwości materii w ogóle.. wczorajsze lądowanie-z-podparciem było jednak przynajmniej mniej szkodliwe niż zwykle, bo udało mi się wrócić do domu z telefonem i kluczami (tym razem niepołamanymi).

Plusem nie nadużywania alkoholu jest brak kaca. minusem jest wszystko inne.. dziś niestety tych minusów nie odczuwam. Dziś dźwięk moich stóp klapiących o podłogę niesie się brutalnym echem wewnątrz mojej głowy sprawiając mi ból przy każdym odbiciu. Dziś niewiele rzeczy ma szansę powodzenia..

Bardzo chciałbym być w stanie powiedzieć cokolwiek więcej, ale nie jestem.

Słucham płyty Brighten The Corners zespołu Pavement, którą dostarczył Jacek, który zna się na muzyce. Słucham jej — bardzo cicho.

Spaceruję po mieszkaniu, które sprzątam i myślę o tekstach, które miałem ostatnio napisać np. “Dlaczego bycie Katolikiem, który nienawidzi Żydów jest po prostu głupie”

Myślę o milionach rzeczy, które miałem zrobić i pewnie nigdy ich nie zrobię.

One Response to “`strajk łajzo`”

  1. re.wind Says:

    [...] Wspomnianą płytę Jacek dostarczył jako przykład grania podobnego do tego, które prezentuje mój zespół — DerGabinet, który zbiera właśnie materiał na drugą płytę — nie jestem perkusistą – moją rolą w tym zespole jest uderzanie w różne bębny, w sposób na tyle nieszkodliwy, żeby nie przeszkadzać gitarzystom. [...]

Leave a Reply

Please leave these two fields as-is:

Protected by Invisible Defender. Showed 403 to 562 bad guys.